Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy

 Wpisy do logu Krasnoludzki bruderszaft - AER    {{found}} 8x {{not_found}} 0x {{log_note}} 1x Photo 1x Galeria  

3005352 2019-03-10 15:41 mainecoon123 (user activity312) - Znaleziona

Pogoda pod psem nie zachęcała do wyjścia w góry... No to może pod ziemię... Tam deszcz nie przeszkadza... I tak wybór padł na trzy kolejne sztolnie - Marie-Agnes w Bystrzycy Górnej oraz Smoczą Jamę i Bruderschaft w Kamionkach. Pierwsza i druga znane z GC, dziś kolejny wypad po skrzyneczki opencachingowe. Bruderschaft była dla mnie nowością - sympatyczna, łatwa, taki niedzielny spacer:)( wielkie podziękowania dla AER-a, który przy szalejących kordach pomógł znaleźć wejście ). A nim się porządnie rozpadało wpadły jeszcze trzy naziemne kesze GC. Dziękuję bardzo 

2953568 2018-11-26 12:48 AER (user activity1599) - Komentarz

 

Aaa, kotki dwa…

…a nietoperzy cała masa i właśnie idą spać!

Skoro przyrodnicy nie grodzą, to i ja nie uniedostępniam, ale jeśli kto się wybiera na keszo to proszę rzetelnie rozważyć czy warto zakłócać słodkie, wampirze sny.

AER

 

2908059 2018-09-25 13:40 Werrona (user activity2077) - Znaleziona

Prawdę mówiąc umierałam przy tym keszu bardzo ...To wina kolegów, nie moja (poprzedniego dnia raczyli mnie napojami niewłaściwymi)ale cóż...Mimo bólu i rozpaczy założylam ubranko i poszlam w mrok. No i warto było!

Dziękuję za skrzynkę.!

2918722 2018-09-22 09:58 stasiekm (user activity1591) - Znaleziona

Po noclegu w piekarni trzeba było ruszyć w trasę a właściwie ścieżkę, geościeżkę. Drive in się nie udał, wiec zaparkowaliśmy w centrum, gdzie oczom naszym ukazał się lokalny domator, jak się później okazało, nie pierwszy na tej trasie. Podejście do dziury niezbyt długie ale jak zwykle idąc  na azymut wybiera się najgorszą możliwą drogę. Droga do skrzynki zbyt długa nie była ale dość zróżnicowana więc było całkiem ciekawie. Sama skrzynka na wysokim poziomie, certy mogą wzbudzać kontrowersje ale dla mnie bardzo OK -kółka parafialne raczej tam często nie zaglądają. Na koniec opakowaliśmy skrzynkę właściwą  w pojemnik po certach -niech leży w suchym i miękkim.  Wielkie dzięki za całość.

2917547 2018-09-22 09:57 krcr (user activity1164) - Znaleziona

Jeżeli ktoś znajdzie truchło gacopyrza przed wejściem, niech wie że nie zdechł śmiercią naturalną. Walnął w ramy na widok Weroniki (a raczej jej stanu w jakim się znajdowała).

Niemniej miejsce urokliwe, cóż mogę napisać więcej? To było preludium do opensztolningu, taki przedsmak.

Od razu zaznaczam - Certyfikatem ja się zająłem!

Po większy opis zapraszam na https://blog.opencaching.pl


Zdobyta podczas kolejnego eventu "Ja chcę do mamy!", który miał odbyć się w małopolsce, a finalnie odbył się na dolnym śląsku. W składzie: Werrona, StasiekM, P_Nowik, Belkaa, krcr TFTC

2920285 2018-09-22 09:43 p_nowik (user activity4620) - Znaleziona

Domator zauważony na parkingu, gdzie porzuciliśmy keszowóz, doskonale pasował do tematu kesza. Klamrę domknął ostatni certyfikat, który zabraliśmy z przyjemnością. Dzięki za kesza!

2910677 2018-09-22 09:27 Belkaa (user activity1174) - Znaleziona

Pierwsza sztolnia na ścieżce z rana byłym tak zniszczony bo nie spałem i ta pobudka spowodowała niezły szok:)Ale droga do kesza była piękna z rana:)Dzięki

Kolejna Świetna wyprawa Opolsko - Mazowiecka w składzie Werona Krcr, P_Nowik, i Stasiekm

2859713 2018-08-08 20:35 rekomendacja Meksha (user activity1316) - Znaleziona

W 38 stopniowy upał trzeba się ochłodzić w czeluściach krasnoludzkiej kopalni czy też knajpy, więc wyruszamy na rączym rumaku ze Sławkiem. Docieramy w pobliże, ale z drogi zawraca nas ciekawski pies w sukience pooperacyjnej. Chciał się chyba z nami zabrać ale miejsca już nie było;)Sorry Gregory;)Za chwilę odnajdujemy właściwą drogę i po pogawędce z tubylcem udajemy się na kody. Szybki myk w dziurę i mkniemy ku keszowi. Sławek pierwszy, ja czekam na swoją kolej, bo przejscia w tej karczmie dość wąskie i sie we dwójkę nie zmieścimy. Cisza taka, że brzęczy w uszach i nagle słyszę gromki śmiech. Po chwili wymiana przy stole i już wiem co wzbudziło taką wesołość:DDooooobreee. Jeszcze nie widziałam tak czaderskich certyfikatów!!! A że w karczmie wieje chłodem, to nawet opatulone w kołderki!:DUbawiłam się zacnie! Gwiazda krasnoludzka leci;)Dzięki za kesza! A po wyjściu z kriokomory uderzył mnie żar, choć już ciemno i słońca nie ma.

2859499 2018-08-08 20:30 rekomendacja slawekragnar (user activity2078) - Znaleziona

Wyklinamy cię Ragnarze, teraz tylko krew może zmazać twe przewiny, twoja lub ubitych wrogów. Przez twe pijaństwo naraziłeś nasz krasnoludzki klan. Nie było mądrym nabicie wodza orków na pal i obnoszenie jego zakrwawionej dupy pod ich palisadą, gdy już był planowany rozejm. - Rozejmu z bydłem nigdy nie zawrę, lew nie paktuje z owcami, on jest zjada. Ragnar splunął z pogardą. Jego czerwony czub wygolonych na głowie włosów zafalował niczym wzburzone morze, a krwisty jego kolor odbił się w ostrzu topora. Pokaże tym wieśniakom jak się zmywa hańbę, zaśmiał się jak opętany demon, wszyscy wiedzieli o jego szaleństwie i lepiej było go nie hamować , gdy oszalałym śmiechem to oznajmiał światu. Postanowił i ruszył. Podkradł się do orczej wioski, przesadził palisadę, łamiąc wcześniej strażnikowi kark. Z uniesionym toporem, niczym huragan wpadł do wioskowej oberży, potężne orki zaskoczone padały bez głów na podłogę , a strumień krwi i flaków rozlał się szerokim korytem. Po chwili zaskoczenia , orcza banda chwyciła za broń , próbując stawić my pola, lecz gra toczyła się niczym spadające łby, wybranym przez Ragnara torem. - Berserker , wrzwszczeli do siebie , próbując chronić swe życie . Lecz wiosennego wiatru nikt nie zatrzyma. Trupy zalegały całą chatę, Ragnar odkorkował butelkę ciemnego Ale i wlał je w siebie . Spojrzał z pogardą na pobojowisko , nie miał dla nich szacunku, choć mężnie stawali. Rozpiął spodnie i z baru oddał mocz na śpiącego pijackim snem półogra barmana. Struga moczu obudziła śpiące bydlę, a gdy zorientował się kto jest sprawcą zajścia , dostał silny cios pięścią , tracąc przytomność , jednak żyw pozostał , by historia , co się tu wydarzyła mogła dotrzeć do orczego wodza. 

Ostatnio edytowany 2018-08-08 23:26:27 przez użytkownika slawekragnar - w całości zmieniany 1 raz.
Obrazki do tego wpisu:
Certyfikaty w oryginale :D
Certyfikaty w oryginale :D