Wspomniana przez Ciebie tablica z napisem w języku niemieckim jest
współczesna poległym żołnierzom i pochodzi z czasu "operacji łódzkiej".
Wyjaśnienie języka w jakim wykonano napis jest proste i znajduje się w
opisach skrzynek "Operacji Łódzkiej" oraz oczywiście w podręcznikach
historii.
Zacytuję fragment opisu skrzynki Darkmoora:
(...) Listopad 1914 roku był dla
dawnego regionu łódzkiego okresem
bardzo dramatycznym. Rosjanom szło o dużą stawkę - na całej lnii frontu
przygotowywali ofensywę w kierunku Berlina. W rejonie Łodzi
skoncentrowali poważne siły 2 i 5 armii, zaś linia kolejowa w stronę
Warszawy stanowiła główną magistralę zaopatrzeniową tego zgrupowania.
Wysokość stawki znali także Niemcy. W połowie miesiąca mocarze wzięli
się za łby. Całość nazwano "operacją łódzką". Operacja,
charakteryzująca się wyjątkową zaciekłością walk i wyjątkową
nieudolnością sztabów, kosztowała obie strony tysiące ofiar.(...) Niemcy również ponieśli poważne
straty. Efektem dalszych błędów
rosyjskiego sztabu było zajęcie 6
grudnia Łodzi przez wojska niemieckie. (...)
Tak zawsze na wojnach było, że zwycięzcy grzebią zabitych. Zabitych obu
stron. W przypadku tego Pyrrusowego zwycięstwa byli nimi Niemcy, którzy
rozpoczęli okupację Łodzi. Stąd wojenne cmentarze zostały zorganizowane
i zaprojektowane właśnie przez nich. I w języku niemieckim były napisy
na tablicach pamiątkowych. Zresztą nie tylko na nich. Imienne tablice
nagrobne Rosjan też mają napisy w języku niemieckim. Całkiem sporo ich
jeszcze ocalało np w Wiączyniu...
Niemcy często grzebali zabitych obu stron - pogodzonych już - na jednym
cmentarzu. Nie jest to żaden wyjątek. Tak na przykład jest i na
cmentarzach operacji gorlickiej... Do takiego postępowania (równego i
godnego traktowania rannych i zabitych)
zobowiązywały strony konfliktu konwencje genewska i haska. Co ciekawe
Polska na mocy tych konwencji domaga się słusznego szacunku dla naszych
cmentarzy na terenie Ukrainy czy Litwy. Czy szanowane są wojenne
groby żołnierzy stron I Wojny Światowej - odpowiedź dają między innymi
skrzynki wkopywane przez Darkmoora i przeze mnie... A przecież po obu
stronach bili się Polacy.