Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
Serce bagna - OP885K
Tam, gdzie Marian chodził piechotą
Właściciel: Werrona
Ta skrzynka należy do GeoŚcieżki!
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: 106 m n.p.m.
 Województwo: Polska > mazowieckie
Typ skrzynki: Tradycyjna
Wielkość: Normalna
Status: Gotowa do szukania
Data ukrycia: 08-04-2015
Data utworzenia: 07-04-2015
Data opublikowania: 08-04-2015
Ostatnio zmodyfikowano: 18-05-2015
19x znaleziona
0x nieznaleziona
4 komentarze
watchers 5 obserwatorów
72 odwiedzających
18 x oceniona
Oceniona jako: znakomita
10 x rekomendowana
Skrzynka rekomendowana przez: Azymut, Bramstenga, Brym, Cezex, Dombie, lavinka, martinesss i ania, meteor2017, mototramp, Plebek
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Dostępna tylko łodzią  Umiejscowiona na łonie natury, lasy, góry itp 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

 

"Chyba każdy mieszkaniec dorzecza Pisi Gągoliny, Suchej (Żyrardowskiej i Mariańskiej), Suchszego Dopływu Suchej, a nawet Utraty ma swoje ulubione bagienko, stąd też niemal każdy tutejszy geokeszer ma kesza na jakimś mokradle. Pan Marian też miał swoje ulubione bagno, pod Miedniewicami. Przez pewien czas nawet mieszkał na nim, unikając służby wojskowej. Żywił się żabimi udkami i karaskami, jednak raz w miesiącu musiał pójść do miasta po pączka i właśnie pod cukiernią capnęli go żandarmi"
Tekst pochodzi z publikacji: "Marian -życie i twórczość". Autor: Lavinka&Meteor 2017
 
 
Marian na bagnie. Zdjęcie ze zbiorów prywatnych
 
 

    To jedno i z moich ukochanych bagienek. Tym bardziej bliskie, że i  je sobie ukochał. Bywam, a w zasadzie brodzę tu na tyle często, ze znam odgłosy i zapach tego miejsca nie tylko o każdej porze roku, ale i dnia...Dziś  woda (czy raczej to coś mokrego) wypełniona była skrzekiem. Gdy skrzek zamieni się w kijanki, zastąpi go obfita zielona rzęsa wodna Mam opisywać dalej? Sądzę, że nie muszę...

Chodzę po bagnie naturalne- bez woderów itp, czyli w kontakcie skóry/ubrania z wodą. Gwarantuję więc, że nic Was tu nie zje. Jedyne efekty uboczne to smród i brud. 

 Sam kesz jest bardzo dobrze widoczny, na wysokości wzroku. Spojler zbędny.

 

 Acha- kaloszki możecie zabrać, ale i tak Wam nic nie dadzą .

 

 P.S. Ta żaglówka w atrybutach skrzynki to oczywiście dowcip - zabrakło atrybutu "przefrunąć"