Mieszkam niedaleko i czasami zastanawiałem się, gdzie się podziali wszyscy okoliczni "psiarze". Teraz już wiem - chodzą po tym skwerkuPomimo przeważających sił wroga udało się kesza dopaść chyłkiem. Niestety żaden z naszych skarbów nie zmieścił się w buteleczce, zatem tym razem bez wymiany.