To zdecydowanie najmokrzejsza Jura jaką pamiętam - mimo to zlot udany, kwaterki suche i ciepłe, a towarzystwo wyborne. Szczególne podziekowania dla Agathy, Whatevera i Tiś za logistykę oraz Żywcowi za podtrzymywanie tradycji spod znaku Gwiazdki&Kociołka ;)))