Widziałem już różne bunkry okeszowane przez duet E&M ale ten bije dotychczasowe... Były już bowiem bunkry posprzątane, były i bunkry z pomalowanymi ścianami od wewnątrz (czysto jak na porodówce...) ale schron w Wyrach - w szczerym polu a tuż przy nim ławeczki, daszek - idealne miejsce na piknik, brakowało jedynie gościa w fraku pytającego:
Co podać? 
Chwilę posiedzieliśmy, widoki przy dobrej pogodzie też zacne. Podobało się - znakomicie dziękuje za skrzynkę. Zabieram krecika.