Mieliśmy nieaktualne dane, po przebrnięciu przez całkiem miłych i pomocnych panów portierów trafiliśmy na drugie piętro Wydziału Kultury. Co prawda bardzo miłe panie na początku skojarzyły inną skrzynkę, to po chwili padło stwierdzenie że pewnie to Wydział Komunikacji, a akurat jest w remoncie. Ale plusy są - przynajmniej można było umyć ręce w kulturalnych warunkach:)