Bardzo miło mi było uczestniczyć w tym hmmm evencie skrzynkowym :)
Skrzynka podejmowana na 22 razy, codziennie odkrawany kawałek tortu smakował różnie. Czasem zjadło się go tak szybko, że nie wiadomo jakim cudem to się stało. Czasem porcja była w sam raz i to bywało najlepszym rozwiązaniem myslę. A czasem nawet ten kawałek tortu był tak wielki, że można było się podzielić z innymi bo my byliśmy w ten dzień już przejedzeni. Ostatniego dnia została wisieńka na torcie, ta w mgnieniu oka znikła z naszych oczu i niczym ciasteczko z przepowiednią zostawiła nam ciąg cyfr...
Skrzynka nie walczyła długo, przyjechałem wraz z drugą ekipą stąd STF bardzo cieszy

Potem spotkanie w ciepłym zgotowane przez PYRE za co bardzo dziękuje. Mróz już swoje zrobił i teraz musiał obejść się smakiem.
Pogadali, popili i nawet pojedli conieco, także nagadali wygadali się i z uśmiechem na ustach wrócili do swoich stron :)
Jeszcze raz dziękuje za skrzynkę, pomysł oraz tym którzy wytrwale pomagali mi jeść tort ;)
Również życze wszystkim Wesołych Świąt wszystkim którzy to czytają, ich bliskim i znajomym.
P.S. Pozdrawiam