Ojj chłopaki wysoko (dosłownie i w przenośni) zawiesiliście poprzeczkę. Atmosfera w knajpie wyjątkowa, uśmiałam się jak dawno. Bardzo się cieszę, że przyszło tyle osób i miło tez poznac nowe twarze;) Na miejscu - bajka - chłopaki stworzyli niepowatrzalny klimat i wybrali najlepsze do tego miejsce. Coi prawda do logbooku wpisałam się ostatnia i to dlatego, że Mars nawoływał. Takie spotkania przechodzą do historii.