O tak! Nieznana twarz Krakowa była baaardzo ekscytująca. Poszukiwanie skarbów w przemiłym towarzystwie i ruderalno-fortecznym otoczeniu to jest zdecydowanie coś co mi się podoba! Jeśli będzie kolejna powtórka (a wierzę, że będzie - w końcu przynajmniej jeden fort nie został jeszcze zdobyty!), to piszę się w ciemno!

Dziękuję bardzo organizatorom za pomysł, przewodnictwo, wskazówki... i w ogóle :)