Było bardzo miło, mimo ciągu nieszczęść Magdy ( w końcu 13-go ;)) Koni kraść się nie dało, bo wszystkie były zaprzęgnięte ;) Czekamy na kolejne wspólne wypady, było jak powiedział już Bogobig - GRUBOoo ! :-D ps. Pozdrowienia dla naszego "ulubionego" Adama ;)