Nieplanowany przestój w Zielonej Górze, 2h do zabicia, więc wiadomo że nie mogą się zmarnować 😀 Zielonej Góry jeszcze nie zwiedzałem, więc ruszyłem z ochotą w miasto. Żałuję tylko że nie przygotowałem sobie wcześniej wyimków, bo z pewnością kilka z nich dzisiaj minąłem.
Dzięki za kesza