Kesz #425
W końcu udało się wybrać na jakieś kesze. Padło na Obrę gdyż 1,5 tygodnia temu dostałem powiadomienie o nowym keszu w okolicy. Po takim czasie pusty logbook nadal czekał na pierwszego znalazcę, więc pojechałem pospacerować po Obrze i okolicznych lasach.
Postać kolejnego z Oblatów już poznana. Niestety dąb stale rośnie i ,,jabłko" się zaklinowało, nie mogłem go wyciągnąć i wpisać się do logbooka, więc dodaję fotologa.
ojanomi dzięki za kesza i pozdrawiam:)
-Łysy