Kolejny wieczorny spacerek z jeleniozaurem, tym razem w końcu postanowiliśmy też podjąć jakąś skrzyneczkę ;).
Tu też czytanie logów okazuje się być pomocne. Keszyk na miejscu, ale pozbawiony zakrętki (logbook jednak suchy) - niestety nie miałem czym uzupełnić braku.