Bałam się tych postanowień bo raz, że nigdy nie robię, dwa, już dawno minął Nowy Rok. A tu taka miła i zabawna niespodzianka! Wybrałam coś dla siebie i oczywiście już zapomniałam, co postanowiłam, chyba, żeby logować od razu co czynię po 2 dniach

Kiedyś wyposażeniem któregoś kesza był stanik, a tu Lu zadbała o piekniejszą część świata keszerskiego. Czerwone bokserki rules. Tylko Fitkołaja w walizce nie było, może znajdziemy gdzieś jego szczątki, np. w następnym keszu?

(*tak, znaleźliśmy i był bez bokserek) Wieczorny spacer z Woodieh.
Dzięki za kesza!
25 lutego 2026 20:03