Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 1000 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy

 Logs Kościół pw. Świętej Trójcy    {{found}} 12x {{not_found}} 0x {{log_note}} 0x  

5036572 2026-02-22 14:26 ajmdebest (user activity3669) - Gevonden

Mgła siadła ciężko na polach i wsiach,
Syców w oddali w szarościach zamarł.
Lecz dla tej czwórki to żaden strach,
Gdy w dłoni Garmin, a w sercu zamiar!
ajmdebest przodem, przez błoto i liście,
Gdzieś w gęstym lesie kordy go niosą.
AlaPL zerka na mapę uroczyście,
Nie straszna jej wilgoć ani poranna rosa.
Lumen przy płocie starego kościółka,
Szuka magnetyka w szczelinie muru.
A Xlud już wypatrzył, gdzie dziupli spółka
Kryje logbooka wśród leśnych szumów.
Mijają pałace w ruinie zastygłe,
I wioski ciche, gdzie czas się zatrzymał.
Deszcz tnie po twarzach jak małe igły,
Lecz keszerska pasja to twarda maszyna!
Choć przemoczone buty i kurtki,
A mgła zasnuła wiejskie kapliczki,
Dla nich to radość, nie żadne smutki –
Wpis w logbooku wart każdej świeczki!

Skrytkę o nazwie Kościół pw. Świętej Trójcy znalazłem 22 lutego 2026 o 14:26, niedziela.
To był mój 3441 znaleziony kesz.

Dziękuję Meksha za pomysł i założenie skrzynki. Pozdrawiam serdecznie - Geokeszer z Wrocławia.

I na koniec logu takie tam:
Geocaching to jedna z tych przygód, które zaczynają się niewinnie: „a, pójdę tylko na krótki spacer”, a kończą na grzebaniu w krzakach, czołganiu się po lesie i tłumaczeniu przechodniom, że „nie, nie zgubiłem kluczy”. To taka zabawa, w której szukasz małych skarbów ukrytych przez innych zapaleńców, korzystając z GPS-a, intuicji i czasem naprawdę dziwnych pomysłów. Każdy znaleziony kesz daje ogromną frajdę, nawet jeśli w środku jest tylko logbook i ołówek krótszy niż twoja cierpliwość.
Najlepsze w geocachingu jest to, że dzięki niemu trafiasz w miejsca, o których istnieniu nie miałeś pojęcia. Nagle okazuje się, że tuż obok domu jest super punkt widokowy albo stary bunkier, a ty przez lata mijałeś go obojętnie. To świetny pretekst, żeby ruszyć się z kanapy, przewietrzyć głowę i udawać odkrywcę, nawet jeśli jedyną dżunglą w okolicy jest park miejski.
Geocaching potrafi też uczyć pokory, bo czasem kesz „jest na pewno tutaj”, tylko nikt go nie widzi przez 20 minut. Ale gdy w końcu go znajdziesz, radość jest jak po wygraniu w totka. To wspaniała przygoda, pełna śmiechu, małych porażek i wielkiej satysfakcji, która szybko wciąga i sprawia, że świat staje się jedną wielką mapą skarbów.