Tak się co weekendowy temat transportowy do Jeleniej ułożył, że wskoczyło odrobinę czasu wolnego we Wrocławiu. Zimno strasznie, więc kesze wyszły symbolicznie.
Strasznie brzuszki ten parking, zawsze jak go mijam to mam wrażenie jakby to było niedokończona budowa :P. Keszyk na miejscu, tutaj mróz był sprzymierzeńcem, bo mocno ograniczył ruch pieszy w okolicy.