[Warszawa]
Łoo..panie. Chyba najdłużej podejmowany finał. Zagadki rozwiązane parę lat temu, ale że w mojej okolicy już skrzynki nie bylo, wybraliśmy się z ryne05 na poszukiwanie finału warszawskiego, który 2,5 roku temu iwonia sprawdzała. Dwie potencjalne miejscówki, najpierw przegrzebaliśmy tę większą, ze świętami mogła się skojarzyc co najwyżej puszka po coli.. a potem ryne05 dostrzegł w drugiej centymetrowy skrawek materiału. Tyle że pod zamarzniętą bryłą drewna. Rękami, patykami, dźwigniami, ciepłem- nie szło tego ruszyć. Dopiero wyprawa do auta po wiekszy sprzęt (saperka i dwie siekierki) przyniosla lepsze efekty. Po kolejnych nastu minutach udało się skrzynkę odkuć. Świetnie zachowana, jak list z przeszłości z tymi dawnymi wpisami, również osób, które już odeszły.. podkleiliśmy pęknięcie w pojemniku, zamaskowaliśmy dla kolejnych zdobywców. Gdyby ktoś był jeszcze chętny, to final w Wawie na miejscu, nawet z bonusem

TFTC :)