Keszyk znaleziony na wieczornej wyprawie z Veselynką:)
Tutaj trafiłyśmy na niezły gąszcz, ale czym by było keszowanie bez przedzierania się przez jakieś krzaczory;)
O tej porze roku keszyk dobrze widoczny, więc na miejscu już sprawnie znaleziony. Dzięki za niego!