Szybki keszyk złapany przed eventem nieopodal. Dziewczynka jest mi dobrze znana, nieraz widywana z okna pociągu, ale dopiero po przyjrzeniu się z bliska zauważyłam, co faktycznie popala. Kto tak nie robił w dzieciństwie, niech pierwszy rzuci kamieniem. Kiedyś to nawet były gumy do żucia w kształcie papierosa 😅 keszyk trzyma się.
Dzięki!