W tym roku nie było czasu na jarmarki . To mój pierwszy . I najtańszy z tego co widzę....choć moźe nie koniecznie.
Dla mnie przy okazji ten kesz jest ostatni na trasie choć miał być pierwszy .
A do domu wracam ciągnąć za sobą chmurę dymuTak,że znowu będziem rzeźbić :°(
Ot przygody keszerskie :)
Piękne pudełko . Dziękuję