Keszyk znaleziony z Veselynką na miłym choć mroźnym popołudniowym spacerku:)
Kordy wyliczone szybko, chociaż patrzyłam na nie nieco podejrzliwym okiem. Na miejscu jednak wszystko się zgadzało. Przy podejmowaniu honory czyniła Veselynka;)
Dzięki za kesza!