Keszyk znaleziony z Veselynką na wieczornym objeździe po mieście:)
Tutaj było trochę szukania, bo krzaczory gęste a i ciemność nie pomaga w szukaniu. Zupełnie niepotrzebnie rozmontowałam też pewien obiekt, myśląc że spotkam tu maskowanie zero waste 😆 w końcu po długich bojach keszyk namierzony. Dzięki za niego!