Tradycyjnie w ostatnich dniach styczna ruszamy w teren ku keszerskiej przygodzie. W tym roku wracamy w rejon Trójmiasta w poszukiwaniu świątecznych keszyojjj biedny ten Miki nic z niego nie pozostało na szczęście jest zapis z katastrofy w postaci czarnej skrzynki. W przyszłym roku świat nie będzie… przyjemna skrzyneczka zdobywana w towarzystwie Chrzaszcza