Ale biedny w tym roku Święty Mikołaj - renifery pogubił, walizkę zgubił trż, a tu jeszcze z dzikusami się spotkał, dobrze, że woreczek zachował. Mamy tylko nadzieje, że następnę święta odbędą się jednak z Mikołajem.
Skrytka fantastyczna i też nie spodziewiśmy się takiego miejsca schowku. Podjęta z Aleksem w sobotnie popołudnie. Dziękuję