Keszyk znaleziony w wesołej ekipie z Veselynką, Lumen i xludem na spontanicznym spotkaniu przy świątecznej ścieżce:)
To była czysta przyjemność. Zagadka, genialny myk z kodem, to co zastałam na kordach, pierniczkowy poczęstunek. I choć miałam lekkie dejavu, to i tak bawiłam się świetnie przy tym keszu:) dziękuję!