Keszyk znaleziony wieczorową porą, rowerowo na poprawę humoru:)
Może to przez ciemność dookoła, ale mural zrobił na mnie większe wrażenie, niż się spodziewałam. A gdy już się napatrzyłam do woli to podjęcie poszło już sprawnie. Dzięki za kesza i pokazanie tej ciekawostki!