Wybierałam się na Cmenatrz Żydowski od lat, jako ta sójka (a przecież moje liceum było o rzut beretem). Wreszcie się udało w siarczysty mróz, więc oczywiście nie dało się dużo zwiedzać, bo kuper i cała reszta zamarzało. Może kiedyś będziemy tu z Meteorem o ludzkiej porze i zwiedzimy dokładnie. :)