Tu skrytka zawieszona wysoko, w towarzystwie keszerow już padło zdanie, że trzeba iść do auta po wędkę. A u mnie w głowie- szybka analiza drzewa i szybka decyzja, że ja wejdę na to drzewo. Stałam jedną nogą na drobne rozgałęzienie i zahaczyłam jedną ręką na małą galęź i to wszystko na czym się trzymałam) 🤣🤣🤣 Ale to ja, mam to z dzieciństwa, a jeszcze mam uprąż i łaziłam po skałach, jakeidać - ciało pamięta 😉 Dziękuję, fajnie się bawiłam, leci reko, bo na podejmowaniu tej skrytki mogłam zabłyszczeć 🤣