Wpisy do logu Gwiazdor Kulturysta
26x
0x
0x
2025-12-28 15:15
ryne05
(
2525)
- Znaleziona
Po spierniczonej inhalacji i odzyskaniu pamięci trójca dotarła na leśną siłownię Gwiazdora. A tam… dwa worki. Tylko jakie?
Ano takie, które wyglądały, jakby Miki Łaj zasuwał na crossfit z elfami w martwym ciągu dnia, gdy przysiadł na ławie na kawie i widząc żonę popa, a może odwrotnie, bo krzyknął "ho‑ho! Żem nie widział, że to takie gorące i teraz jestem poparzony”.
W tym samym czasie w lesie Huragan złapała pierwszy worek niczym pączuszka z watą cukrową, ryne_ko(s)miczny drugi bez worka, a Mycha wzięła to pod u_wagę. W końcu ktoś musiał wyglądać jak trener personalny od nosicieli worków.
Centrum obsługi wyglądało jak skrzyżowanie stacji kosmicznej z kantyną dla elfów po gadzinach. Stół na skrzynce, skrzynka na stole, waga na stole, stół na wadze - wszystko stabilne niczym renifer po trzech bez rozcieńczania.
A wyniki? Jeden worek ważył tyle, a drugi nie aż tyle, a może mniej, czy więcej, jakby spiżarka z zakwasami na trzy zimy i pół nocy.
Worki same wróciły na miejsce, maski założone i czas w las, bo kos_misja nie zna litości. Kult turystki świątecznej odhaczony.