Log entries Santa Saper
29x
0x
1x
2025-12-28 14:14
ryne05
(
2525)
- Found it
Po myślnym lądowaniu koło (a nawet klika kilki Kol) Baby Ke_n oraz wymyślnym zwyzywaniu posiłków z odpowiednią zawartością cofi, a może inszych fermentów i założeniu sky-fantów wyruszyliśmy w zacnym składzie, gotowi ratować świąteczny porządek po katastrofie saneczno‑miotełkowej. Prym wiała z zaistą prędkością Huragan_Polnocy z dzielnie kroczącą na przedzie Mychą i na zamku Ryne_ko(s)micznych_Fajf-o'clock.
Słońce na Gdańskiem wisiało nisko nad pofałdowanym terenem jak złocista kulka z nierozbrojonej przez Santa Sapera bombki XXL (uzbrojonej po ząbki mleczne), a my, niczym trójka intergalaktycznych minerów (z hardymi minami) wkroczyliśmy w ogrodzony dżewnianmi meteorytami prosty, ale nieco zwichrowany kąt rozwarty.
Huragan od razu wypaczyła podejrzane miejsce, Mycha wskoczyła tam z gracją komety, a ja… ja symulowałem dziobaka autriańskiej prerii niczym fenek o głosie Kryśki Cz.
Na początek końca laska marszałkowska.. tfu - Mikołajska odnaleziona, łopatka poszła do piachu, a Santa Fe - wygrzebany z ziemi jak piekarnik z peronu piernika.
Hasło zostało zużyte, katastrofa dzieje się w dalszym pociągu, a my ruszyliśmy dalej, bo prezenty same się nie odnajdą.