Po CITO wyruszliśmy z Asillith i Johny Styler złapać jeszcze kilka keszy w okolicy. A keszowało nam się tak fajnie, że kilka keszy w okolicy zamieniło się w całkiem sporą liczbę keszy rozsianych po Wrocławiu.
Tutaj kiedyś zaliczyłam DNFa i zapewne skrzynki nie było wtedy na miejscu. Dzisiaj poszło błyskawicznie.