Byłam pewna, że nie dam rady przybyć na spotkanie, bo odbyło się w imieniny Peyoo i byliśmy już umówieni z przyjaciółmi. Trzy dni przed eventem pojawiła się jednak nadzieja. Wizyta przyjaciół była niespodzianką dla Peyoo, więc z FrozenLynx wymyśliłyśmy, że Peyoo niech ma niespodziankę do końca. Ja go z domu wyciągnę na event, a w między czasie Frozenka z przyjaciółmi przygotowała przyjęcie i wszyscy czekali na nasz powrót. Musiałam mieć jednak jakieś wytłumaczenie, bo Peyoo nie uwierzył by, że od tak chcę kończyć świetną zabawę w saloniku i wracać do domu, więc postawiłam na brak przebrania. Co prawda całą drogę powrotną słuchałam, że jak mogłam nie powiedzieć mu o przebraniach, bo przecież mogliśmy się przebrać, a tak to znikamy szybko bo ja się źle czułam (to była moja wymówka na wyjście z tego wspaniałego eventu).... W podsumowaniu było warto, bo mina Peyoo po powrocie do domu była bezcenna

A co do eventu w saloniku to było mega i bardzo żałuję, że byliśmy tylko 30 min. Przebrania były niesamowite, tak samo jak atmosfera. Kilku osób nawet na początku nie poznałam lub przez chwilę nie miałam pewności, że to one. Spotkanie było mega i więcej takich potrzebujemy. Ala, świetny pomysł i realizacja, zatem czekam na więcej. Ja bawiłam się świetnie, pomimo braku przebrania. Dziękuję AlaPL za świetny event :)