Podobnie jak Jasiek, pierwszy raz byłam tutaj jakoś koło 2013 r., pamiętam poprzedniego kesza, wejście na dach i do wieży. Dzisiaj to już dosyć smutny widok, dookoła szeroko zakrojona rewitalizacja i nowe bloki, a tutaj czas się zatrzymał. Skrzynka ma się bardzo dobrze, dzięki!