Keszyk znaleziony wraz z xludem na wesołej, jesiennej przechadzce po Wzgórzach Kiełczyńskich:)
Niezła ta miejscówka, zaprasza do małej gimnastyki i rozciągnięcia kości. Całkiem komicznie musiałam wyglądać przy podejmowaniu, dobrze że mugoli przegoniła pogoda;) ładne opakowanko na kesza. Dzięki!