Keszyk znaleziony na małym poeventowym keszowanku w sympatycznej ekipie:)
Tutaj już kiedyś miałam podejście - tak jakby, bo podjechałam w okolicę, po czym stwierdziłam że ja się tu nie zapuszczam sama po ciemku:p
Dziś jed ak to co innego! Wesołą kompanią podeszliśmy na kordy gdzie keszyk szybko się znalazł. Dzięki za niego i pokazanie tego ciekawego muralu!