Co tam się dzisiaj działo!! Jakaś rodzinna ekipa szukała kesza tak, że chyba cały las wiedział!! Chodzili, krzyczeli, rozgrzebywali gdzie sie dało. Chcieliśmy odczekać, ale twardo siedzieli w okolicy czekając chyba aż ktoś znajdzie przed nimi. W końcu daliśmy spokój... może innym razem...