Pierwsza skrzynka zatrzymała nas chwilkę o nieludzko wczesnej godzinie. Pewnie poranna kawa była za słaba, bo nawet pomyliliśmy tablice z zadania. Na szczęcie po jego rozwiązaniu adrenalina nas ożywiła i zaczęliśmy działać jak fachowcy! zatem do dzieła- zostały nam jeszcze prawie dwa tuziny skrzynek:)