Urlopowo. Rodzinnie. Wroclaw. Dzien drugi. Jako ze spalismy dzielnice obok pojechalismy niekoniecznie po drodze po tego kesza. Podpowiedzi nie kumam. W rogu plotu spedzone 10 minut bez rezultatu. Wracajac do auta rzut okiem na faktycznie samotnego iglaka i wpis do logbooka dokonany. dziekuje za kesza ????