Urodzinowe rowerowe lawirowanie po okolicy pomiędzy kolejnymi deszczowymi chmurami - całkiem skuteczne, bo udało się nie zmoknąć ;).
Fajna miejscówka, nawet komarów aż tak dużo nie było :P. W mojej okolicy też jest takie jedno miejsce, gdzie świetnie widać działalność bobrów - może też się kiedyś w końcu zmobilizuję, żeby je okeszować...