Po prawie czterech latach od ostatniego znalezienia miałem wątpliwości, czy skrytka będzie jeszcze na miejscu, w dodatku po kilkugodzinnej wędrowce po lesie nie miałem już zbytnio sił na ewentualne czołganie się pod mostkiem, ale brat szybko wypatrzył kesza, w dodatku w całkiem niezłym stanie (choć w środku był on lekko przemoczony). TFTC!