Wracamy sobie już do domu z Meteorem (Falenickie zagłębie odwiedzimy jak będzie zimno i będziemy chadzać piechotą) a tu siępakują Coza i Czarkowaty do samochodu. Słowo do słowa, a tu kesz obok. Przy małych podpowiedziach(mieliśmy tylko kordy z powodu popsutego gpxa) udało się sponanicznie wymacać,bo jej nie planowaliśmy złupić dzisiaj :)