Wpisy do logu Mobilna geokuchnia
90x
0x
4x
9x Galeria
2023-02-27 09:34
zueira
(
4377)
- Znaleziona
SZYBKIE CIASTO DROŻDŻOWE, W KTÓRYM NIGDY NIE UDAŁO MI SIĘ ZROBIĆ ZAKALCA,
ALBO: CO ZROBIĆ Z PRZEJRZAŁYMI BANANAMI?
Do garnka lub miski (dużych) wsadzamy:
-> kostkę masła (200 g)
-> 5-6 całych jaj (sparzonych, żeby można było wyżerać ciasto przed upieczeniem)
-> 12 dag drożdży (10 też może być)
-> cukier, np. półtorej szklanki
-> 2 szklanki mleka
Zostawiamy na jakiś czas, nie mieszając. W oryginalnym przepisie na noc, ale na dwie godziny też działa, tylko że wtedy podgrzewam mleko do temperatury ok. 30 stopni. Po tym czasie dodać:
-> 1 kg mąki - pszenna jest dobra, trochę pszennej, a trochę pełnoziarnistej też dobre (ponoć nie należy dodawać >50% pełnoziarnistej, bo nie wyrośnie, więc nie próbowałam), mąki dla alergików można wypróbować
-> co chcemy. Bakalie. Przejrzałe banany (mniej dojrzałe nie nadają się do wypieków, ale bardziej je lubię do jedzenia). Olejek zapachowy (fuj! ale niektórzy lubią). Wytłoczki z owoców po wyciskaniu soku na wino. Sok i startą skórkę z cytryny. Kakao. Co Wam tylko przyjdzie do głowy lub wpadnie w ręce. Można też pewnie przeciąć ciasto na pół po upieczeniu i czymś przełożyć, na przykład kremem z przepisu Rogatka.
Teraz dopiero mieszamy (ręką). Wykładamy do tortownicy. Dodajemy
-> składniki większego kalibru: owoce (większe - pokrojone), budyń (twardszy niż z papierka), kawałki czekolady, pokruszone Batony...
[Ostatnio moja ulubiona wersja to: 1. warstwa jabłek (pokrojonych w ćwiartki/ósemki) na spodzie, 2. warstwa ciasta, 3. warstwa budyniu (większą część mleka zagotować w jeszcze większym garnku, mniejszą wlać do półlitrowego naczynia, do tego w naczyniu wsypać ze dwie łyżki cukru i dość sporo mąki ziemniaczanej, np. trzy czubate łyżki, wymieszać, wlać do gotującego się mleka, ciągle mieszając, wyłączyć gaz i łyżka powinna stać), warstwa ciasta].
Pieczemy, raczej dłużej a chłodniej, bo dużo tego i chcemy, żeby się upiekło w środku, a nie spaliło z wierzchu. Możemy sprawdzać wbitym patyczkiem, czy się upiekło, w końcu wyjmujemy. Może dochodzić w wyłączonym piecyku.
Najlepsze albo na ciepło, albo jak po wystudzeniu poleży w lodówce w torebce foliowej.