Hej!
No jeśli jeszcze raz mi ktoś powie że to była łatwa skrzynka to nie ręczę za siebie

Podejść do tej skrzynki mieliśmy co najmniej 5! Za każdym razem intensywne szukanie nie dawało rezultatów, za każdym razem podczas wypadu do Tychów kesz straszył nas swoją obecnością...
W końcu dziś w drodze na re-akcję do Krakowa, dowiedzieliśmy się ze nie tylko nas kesz ten straszy- monika&wojas mieli dokładnie ten sam problem- więc na spotkaniu trochę podpytaliśmy i w drodze do domu kesza podjęliśmy....prawie od strzału! heh, świat jest dziwny....:P
Dzięki za kupę zabawy z keszem, pozdrawiamy,
OrMiGroup