Skrzyneczka złapana podczas wypadu do Szklarskiej Poręby aby rozprostować nogi i pochodzić po górach, za którymi byliśmy już bardzo stęsknieni. A ponieważ sytuacja z covidem dynamicznie się rozwija i nie wiadomo kiedy pozamykają nas w domach, postanowiliśmy że to musi być ten weekend, tym bardziej, że zapowiadali piękną złotą jesień. Geopies spakowany, plecaki w bagażniku geowozu i ruszyliśmy w drogę.
Sam keszyk znaleziony razem z Miiol podczas wyprawy pod wodospad Kamieńczyk, mały, ostani spacer przed drogą powrotną do domu, więc przy okazji postanowiliśmy zlikwidować kilka punktów na naszej keszowej mapie.
Dziękujemy za skrzynkę, przystanek na drodze z możliwością spaceru i zaliczenia kilku szczytów

Pozdrawiamy serdecznie :)