Chyba jeden z wyimków, który najbardziej mi zapadł w pamięć i mimo że ustaliliśmy jego miejsce już dawno temu, to dopiero dzisiaj przypadkiem przechodziliśmy z Dexem obok niego. Odczekaliśmy swoje, bo akurat jakaś Pani pracowała w ogródku, i po chwili kesz był w naszych rękach. TFTC