Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 1000 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy

 Wpisy do logu Stara Szwalnia    {{found}} 41x {{not_found}} 2x {{log_note}} 6x  

2697008 2018-02-22 14:15 rekomendacja Hubsik (user activity346) - Znaleziona

W sumie, to niby nie muszę opowiadać moich przeżyć z podejmowania tej wspaniałej skrzynki bo los tak chciał, że 2h po tym jak ją zdobyłem, spotkałem założyciela przy innej skrzynce i wszystko mu opowiedziałem:DNo ale że lubię pisać, to rzecz jasna opowiem jak przebiegła wyprawa,bo było interesująco. Na początku wraz z kumplem myśleliśmy że wejście jest przez klatkę schodową,dobrze ją znałem bo mieści się tam szkoła GKMA gdzie trenowałem pół roku...ile to razy podczas rozgrzewki przebiegałem te schody ;P No ale pódło,niestety to nie tu. Do tego jeszcze wyszło do nas jakiś dwóch facetów z zapytaniem: ,,Przepraszam bardzo,co panowie tu robią?" Szybka odpowiedź: ,,Aaa wie pan co, szukam placówki GKMA, wie pan gdzie mogę ją znaleźć?" Po odsłuchaniu instrukcji udaliśmy się w inne miejsce, które wcześniej zostało wspomniane, niestety dosyć szybko zostaliśmy przegnani przez ochroniarza:/No to co,trzecie podejście i jest! Mamy wejście! "Wspinamy" się na sam szczyt a tam już tylko rozkosz widokami, miejsce obłędne, w samym centrum miasta, przez co obserwować można prawie wszystkie znane Łódzkie obiekty no i tych ludzi pędzących po ulicy Piotrkowskiej i Sienkiewicza...coś pięknego! Niestety za długo nie mogliśmy się cieszyć widokami ze względu na to że byliśmy całkowicie odkryci, baliśmy się, że ktoś jeszcze zadzwoni po niebieskich przyjaciół i będą z tego problemy. Więc po zrobieniu kilku fotek udaliśmy się do wyjścia. Niestety to nie koniec przygód, gdy tylko wychyliłem głowę zza murka, zobaczyłem typowego sebiksa z browarem w łapie stojącego tuż obok. Gościu nie zbyt przyjazny, w niezbyt przyjaznej bramie. Więc czekamy, 5min...10...15 i nic. Gościu jak stał, tak stoi dalej otwierając drugiego browara. Zaczynamy więc szukać drugiego wyjścia, no i jest, udało się. Szybki skok przez płot i jesteśmy na jakimś podwórku, prędko do furtki i na ulice. No a tam na dzień dobry pani i pan policjanci:)Jak mi się gorąco zrobiło, haha! Na całe szczęście nie byli oni po nas ;P Szybka zawijka do auta i ruszamy na poszukiwania kolejnych skrzynek. Wielkie dzięki za pokazanie tego miejsce,jest niesamowite. Trzymaj się,pozdrawiam! ^,^