Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy

 Wpisy do logu Adwentowy Kalendarz Quizowy 2017    {{found}} 133x {{not_found}} 0x {{log_note}} 6x Photo 1x Galeria  

2659916 2017-12-22 00:45 rekomendacja PrincePolo (user activity2977) - Znaleziona

Warszawa - STF.

 

To był mój pierwszy AKQ, za który się zabrałem. Dziś w nocy wyglądało to u mnie mniej więcej tak:

11:45 - wpisywanie haseł do wcześniejszych zagadek (jakoś się nie chciały na moim kompie zapamiętywać);

11:50 - nerwowe popatrywanie na zegar

11:55 - j.w.

11:56 - j.w

...

00:00 - odświeżam stronę, otwieram zagadkę i... co to ma być!? Po krótkiej chwili konsternacji zacząłem nerwowo wbijać kolejno: ogniwo, kółko, żółte kółko, gwiazda, pedał, zębatka, człowiek (sic!)... W końcu się opamiętałem, chwilę pomyślałem i hasło weszło :)

00:05 - spisanie kordów finału do fona, szybkie zebranie się i wypad z domu.

00:08 - Wbijam kordy do GPS-a, cholera - 21km przez Warszawę:(Co robić, jadę.

00:30 - Dojeżdżam w okolice miejsca ukrycia finału, tyle że mój GPS prowadzi mnie trasą, gdzie ani zaparkować, ani zjechać. Wyłączam GPS-a, włączam c:geo i jadę z głowy

00:40 - Dojeżdżam najbliżej jak potrafię, zostawiam samochód i w drogę. GPS pokazuje jakieś 400m do celu.

00:40 - 00:55 No, nie wiem czy tak jest zawsze z AKQ, czy to mi się tak trafiło, ale podejście koszmarne. W Warszawie dziś 3-4 stopnie na plusie, więc wszędzie mokro i grząsko. Przebijałem się przez jakieś krzaczory, brodziłem po jakichś bagienkach, skakałem przez potoczki. W końcu dotarłem na miejsce finału, które już z daleka dawało mi znaki.

00:55 Jakoś wydobywam kesza, zaglądam do logbooka, a tu wpis całej ekipy z Wasylem, Czajorkiem, Pumą i kimś jeszcze. No to przejrzałem certy i zabrałem sobie piękny certyfikat STF w ilości 3 szt. Gdyby ktoś był zainteresowany, to 2 mogę oddać w dobre ręce :). Pobrałem też dane do podjęcia bonusu i odłożyłem kesza na miejsce.

01:00 - 01:10 - Przebijam się na miejsce bonusu. Niby blisko, ale jakoś tak krążyłem, bo drogę na wprost zasłaniały mi straszliwie gęste krzaczory.

01:10 - 01:20 - Będąc na miejscu przeczytałem opis, a tu niespodzianka - chyba zakopek. Chwilę pogrzebałem w kilku miejscach, ale bez powodzenia, więc odpuściłem sobie i postanowiłem wracać.

Podsumowując: kesz ukryty tak, że raczej trudno dotrzeć suchą nogą. Sam po powrocie do domu wyrzuciłem do prania spodnie i kurtkę, czyszczenie butów jeszcze przede mną. Niemniej radość z rozwiązania 22 zagadek wielka, a i ładny cert daje mi frajdę. Żałuję trochę, że nie dane mi było nikogo spotkać, ale może się uda następny razem.

Dzięki wielkie za całą zabawę, za kesza, za certa i za całokształt. Wesołych Świąt.