Bardzo dziękuję za kesza. Chlopaki zrobili czary mary i byl nowy suchy logbook oraz woreczek. Misiek_siersciuch podchodząc do finalu wspominal lokalną boginie borowikow, my koledzy niezameznego kolegi mogliśmy tylko bezszelestnie potakiwac, obawiajac sie radarów z domu. Dzięki za skrzynkę, możliwość zaznajomienia sie przez kolege siersciucha z miss lasu, kolegoM za wspolny spacer