Z przykroscią stwierdzam, że wejście okazało się zbyt małe. Nie dalismy rady się wcisnąć ( tzn. Ja i moj brzuch ). Do akcji wysłaliśmy najszczyplejszych czyli Sebka i Marcina. Ja natomiast zwiedzając teren od zewnątrz trafiłem na SPOJLAKA fotę zrobił Art-Nois.